ARCYMISTRZ WŁODZIMIERZ SCHMIDT:
WSPOMNIENIE POŚMIERTNE

Pana Włodzimierza Schmidta poznałem na początku lat 70 w Toruniu, podczas pamiętnego meczu Okręgów Toruń - Poznań. Mecz był rozgrywany w K. S. „Elektryk” przy ul. Międzymurze 2. Pan Włodzimierz grał wówczas na I szachownicy z ś. p. mistrzem krajowym Adamem Borchardtem, wygrywając swoją partię. Byłem wówczas głównym organizatorem meczu oraz sędzią głównym.
Następne nasze spotkanie nastąpiło w 1975 r. podczas rozgrywania XII Memoriału im. Akiby Rubinsteina w Polanicy Zdrój. Byłem wówczas na obozie szkoleniowym z członkami sekcji szachowej MDK Caissa Toruń.
Nigdy bym nie przypuszczał, że ponowne nasze spotkanie nastąpi w 1976 r. w Ciechocinku i będę miał zaszczyt i przyjemność sędziować Drużynowe Mistrzostwa Polski, w roli sędziego rundowego.
W późniejszych latach spotykaliśmy się z Panem Włodzimierzem wielokrotnie podczas różnych zawodów szachowych na terenie Kraju.
Arcymistrza Włodzimierza Schmidta zapamiętam, jako wspaniałego szachistę z niebywała kulturą osobistą.
Włodzimierz Schmidt (ur. 10 kwietnia 1943 w Poznaniu) – polski szachista, działacz i trener szachowy (FIDE Senior Trainer od 2004), arcymistrz od 1976 roku.

Poznał szachy w wieku dziewięciu lat, dwa lata później podjął treningi w poznańskim klubie "Ogniwo". W 1955 r. odnosi pierwszy szachowy sukces, zajmując drugie miejsce w turnieju młodzików swojego klubu. Rok później zdobywa mistrzostwo szkół podstawowych Poznania. W latach 1957–1960 w czterech występach w finałach mistrzostw Polski juniorów zdobył dwa tytuły mistrza i jeden wicemistrza kraju. W 1962 r. udanie zadebiutował w finale indywidualnych mistrzostw Polski, zajmując trzecie miejsce. Na kilka lat ograniczył udział w rozgrywkach szachowych, więcej uwagi poświęcając studiom na wydziale elektrycznym Politechniki Poznańskiej. W 1966 r. ponownie awansował do finału mistrzostw Polski i przez następne trzydzieści lat był stałym uczestnikiem tych rozgrywek. Spośród rekordowej liczby dwudziestu ośmiu występów, niemal we wszystkich odgrywał pierwszoplanową rolę, zdobywając łącznie 15 medali: 7 złotych (1971, 1974, 1975, 1981, 1988, 1990, 1994), 2 srebrne (1977, 1980) oraz 6 brązowych (1962, 1967, 1968, 1970, 1976, 1978). Po raz ostatni zwyciężył w finałowym turnieju trzydzieści dwa lata po swoim debiucie. Jest również siedemnastokrotnym medalistą drużynowych mistrzostw Polski, w tym siedmiokrotnie złotym (1973, 1974, 1975, 1976, 1977, 1979, 1981).

Wielokrotnie reprezentował Polskę w rozgrywkach drużynowych, m.in.:

czternastokrotnie na olimpiadach szachowych (w latach 1962, 1964, 1968, 1970, 1972, 1974, 1978, 1980, 1982, 1984, 1986, 1988, 1990, 1994),
trzykrotnie na drużynowych mistrzostwach Europy (w latach 1973, 1989, 1992),
trzykrotnie na drużynowych mistrzostwach świata studentów (w latach 1962, 1963, 1964)[3],
na turnieju o Puchar Nordycki (Nordic Cup) (w roku 1989); medalista: wspólnie z drużyną – brązowy (1989).
Tytuł mistrza międzynarodowego uzyskał w 1968 roku. W 1973 r. zrezygnował z pracy naukowej na Politechnice Poznańskiej na rzecz profesjonalnej kariery szachowej. W tymże roku na turnieju w Lipsku jako pierwszy polski szachista (nie licząc nominowanych w 1950 r. Akiby Rubinsteina, Ksawerego Tartakowera i Mieczysława Najdorfa) wypełnił normę arcymistrzowską. Międzynarodowa Federacja Szachowa przyznała mu tytuł arcymistrza w 1976 r., po ponownym wypełnieniu normy w memoriale Akiby Rubinsteina w Polanicy-Zdroju.

Włodzimierz Schmidt znany jest z gruntownego przygotowania teoretycznego i dobrej techniki, a także wyjątkowego refleksu (jest szesnastokrotnym mistrzem Polski w szachach błyskawicznych). Jest trenerem (w 2004 r. otrzymał jako pierwszy Polak trenerski tytuł FIDE Senior Trainer) i działaczem szachowym, w latach 1999–2004 był również wiceprezesem Polskiego Związku Szachowego do spraw sportowych. Od 2009 r. ponownie pełni tę funkcję.

Najwyższy ranking w karierze osiągnął 1 stycznia 1978 r., z wynikiem 2505 punktów dzielił wówczas 89–97. miejsce na światowej liście FIDE, jednocześnie zajmując 1. miejsce wśród polskich szachistów.

Poświęcił szachom całe swoje życie i wniósł wiele w rozwój królewskiej gry w Polsce.
Na zawsze pozostanie w naszej pamięci.
Cześć Jego pamięci!