WSPOMINAMY JANA PAWŁA II

Jan Paweł II Miłośnikiem szachów

Spośród papieży interesujących się grą szachową, jako pierwszego wymienić należy Innocentego III ( ok. 1160-1216, Lotario Segni). Panującego na tronie apostolskim od 1198 roku, który w przypisywanym jego autorstwu moralitecie ( tzw. „Moralitecie Innocentego”) - wiele miejsca poświęca szachom, z ich pomocą tworząc porównania na tematy życia i śmierci, moralności i etyki, w duchu zgodnym ze średniowiecznymi moralitetami szachowymi. Tekst łacińskiego rękopisu „Moralitetu Innocentego” stanowi cenny dokument dla badań nad terminologią i rozwojem reguł gry w szachy w średniowiecznej Europie. Autorytet papieski niewątpliwie tym dokumentem wpływa na osłabienie ataków ówczesnego kleru na grę w szachy, uważaną często za szkodliwą dla obyczajów.
Leon X (Giovanni de Medici), papież w latach 15-13-21, mecenas nauk, literatury i sztuk pięknych, był gorącym miłośnikiem szachów. Patronował on twórczości poetyckiej Marka Hieronima Vidy, autora sławnego poematu łacińskiego „Scacchia ludus”, który stał się z kolei inspiracją dla „Szachów” Jana Kochanowskiego. Grą w szachy pasjonował się papież Urban VIII (1568-1644, Maffeo Barberini). Dobrym szachistą był Leon XIII (1810-1903, Vincenzo Gioacchino Perci, papież od 1878 roku), którego ulubionym partnerem, jeszcze za czasów kardynalskich był Ojciec Guila. Przedostatni papież, Jan Paweł I (1912-1978, Albino Luciani), panujący zaledwie 33 dni, chętnie grywał w szachy piastując na przełomie lat pięćdziesiątych-sześćdziesiątych funkcje ordynariusza diecezji Vittorio Veneto. Zachowały się notatki z zapisami rozgrywanych wówczas partii.
Do miłośników szachów, i to nie tylko w dziedzinie gry praktycznej, lecz także w problemistyce, zaliczyć możemy również „polskiego” papieża Jana Pawła II (Karola Wojtyłę), który szczególnie udzielał się obu tym pasjom w okresie studiów w Krakowie w latach czterdziestych, jeszcze przed otrzymaniem święceń kapłańskich. Krewnym Karola Wojtyły był wybitny nasz kompozytor szachowy Marian Wróbel, co w pewnym stopniu tłumaczy zainteresowania twórczością problemistyczną.
Na łamach francuskiego czasopisma „Europe Echecs” (w numerach 1 i 4 z r.b) opublikowane zostały cztery zadania autorstwa Karola Wojtyły, pochodzące z 1946 roku. Z których dwa były już przedtem zamieszczone w ukazującym się w Krakowie periodyku studentów-katolików, zaś dwa dalsze - dopiero obecnie ujawnione - Zapisane ręcznie na kartce notesu, ofiarowane na pamiątkę wyjeżdżającemu z kraju przyjacielowi, Michałowi Rodzajowi. ( obecnie zamieszanemu w Lizbonie). On to właśnie, jak również Paweł żartobliwy (przebywając w Malcie), obaj przyjaźniący się za czasów studenckich z Karolem Wojtyłą, nadesłali te materiały i informacje do redakcji „Europe Echecs”), skąd zadania te przedrukowujemy. Papież był wzruszony artykułami na łamach „Europe Echecs”, przypominającymi Jego przywiązanie do gry w szachy. Dziękując nadesłał swoje niepublikowane dotąd zadanie z 1946r. z dedykacją dla wspomnianego miesięcznika, załączając wyrazy sympatii i apostolskiego błogosławieństwa. Brak czasu nie pozwalał papieżowi na grę w szachy. Nie zarzucił On jednak zupełnie kontaktów z szachownicą. Ostatnio na krótko jeszcze przed śmiercią kardynała Villon grywał z nim w szachy.

• Pontyfikat Jana Pawła II trwał 26 lat 5 miesięcy i 17 dni. To stawia go na trzecim miejscu, w rankingu papieży, o najdłuższym okresie sprawowania władzy w kościele. Na pierwszym miejscu znalazł się Piotr Apostoł (uznany przez Kościół Katolicki za pierwszego papieża), którego pontyfikat trwał około 37 lat (od ok. 30 r. - do 67 r.). Natomiast na drugim miejscu znalazł się Pius IX , którego pontyfikat wynosi 31 lat, 7 miesięcy i 21 dni (od 16 czerwca 1846 r. - do 7 lutego 1878 r.)
• Biegle władał 7 językami. Były to: włoski, hiszpański, angielski, łacina, francuski, niemiecki i rosyjski
• Dzienny przegląd wiadomości z całego świata przygotowywał dla Ojca Świętego zespół księży pracujących w watykańskim Sekretariacie Stanu. Każdego ranka czytali oni około 30 dzienników z Włoch i innych krajów, wybierali artykuły i pisali z nich krótkie streszczenia. Tak przygotowany raport składał się z około 20 stron i składany był papieżowi każdego ranka o godzinie dziesiątej rano.
• Są dwa źródła, które podają informacje o ostatnich słowach Jana Pawła II. Jedno twierdzi, że było to „Amen” - tuż przed śmiercią drugie natomiast mówi, że papież około godziny 15:30 wypowiedział słowa „Pozwólcie mi iść do domu Ojca”, po czym zapadł w śpiączkę. Nie znalazłem żadnej informacji o tym, w jakim języku to mówił.
• Miał siostrę, która zmarła jeszcze przed Jego narodzinami. Wspomina o niej w swoim testamencie
• Był pierwszym papieżem, który przekroczył próg synagogi w 1986 r.
• Podczas II wojny światowej pracował w kamieniołomach Chemicznych 'Solvay' w Krakowie, jako robotnik.
• Miał zwyczaj całowania ziemi kraju, do którego przybywał z pielgrzymką.
• Zmarł z powodu wstrząsu septycznego, który wystąpił z zapaścią sercowo-naczyniową w skutek zapalenia dróg moczowych, po którym doszło do niewydolności nerek oraz zakażeniu krwi (sepsa), a następnie gwałtownym zakażeniu organizmu, co skutkowało wewnętrznym wstrząsem.
• W każdą podróż zagraniczną zabierał z sobą pojemniki ze swoją własną krwią. Działo się tak, ponieważ miał bardzo rzadką grupę krwi, a w sytuacji krytycznej urzędnicy Watykanu nie chcieli polegać na zagranicznych bankach krwi.
• Napisał 4 książki: "Przekroczyć próg nadziei", "Dar i tajemnica", "Jan Paweł II - Autobiografia", "Tryptyk rzymski".
• Papież chorował na nieuleczalną chorobę Parkinsona.
• Uprawiał, (jako pierwszy papież w historii) alpinizm, narciarstwo, kajakarstwo i pływanie.
• W lipcu 1992 przeszedł operację w celu usunięcia guza nowotworowego na jelicie grubym.
• Zmarł 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21:17
• Pogrzeb Karola Wojtyły odprawiał Joseph Ratzinger, (który 11 dni później został następcą zmarłego papieża).
• Z bazyliki św. Piotra przemawiał po polsku i w kilku innych "nietypowych" językach, np. po litewsku, ukraińsku, węgiersku, czesku itp. Tak było np. w czasie pontyfikalnej Mszy św., rozpoczynającej pontyfikat 22 października 1978 r.,
Czy życie Jana Pawła II zostało zapisane w liczbach, czy to tylko dziwny zbieg okoliczności? Ale nawet, jeśli to coś niezwykłego w tym jest!
Wszystkie liczby związane blisko z papieżem układają się w liczbę 13.

1. Jan Paweł II umarł o godzinie 21.37 – 2+1+3+7= 13.
2. Dzień zamachu na Ojca Świętego był 13-tego (maja 1981 roku).
3. Objawienia Fatimskie były zawsze 13-tego.
4. Wiek papieża 85 lat (co prawda nie skończone, bo Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku i w dniu śmierci miał dokładnie 84 lata i 10 miesięcy, ale rocznikowo już 85) – 8+5= 13.
5. Papież wstępując na tron Watykanu miał 58 lat – 5+8= 13.
6. Także data śmierci 2.04.2005. – 2+0+4+2+0+0+5= 13.
7. JAN PAWEŁ DRUGI – to także daje 13 liter.
8. Papież umarł w 13-tym tygodniu roku.
9. Ostatni wpis do testamentu datowany jest na 17.03.2000. – 1+7+0+3+2+0+0+0= 13.
10. Papież przeżył 31 000 dni, 3 i 1 da się ułożyć w 13, a poza tym, to bardzo dziwne, że przez tak dokładną liczbę dni żył.
11. Gdy przeczytamy rozdział 13, wers 13 Ewangelii św. Jana brzmi: „Mówicie do mnie „Nauczycielu i Panie”, i dobrze mówicie, bo jestem Nim”, czy nie brzmi to jakby znajomo? Są to słowa w stylu Jana Pawła II, które pasują do niego w 100%, nieprawdaż?
12. Czas pontyfikatu Karola Wojtyły to 26 lat i 5 miesięcy – 2+6+5= 13.
13. Papież był 265 papieżem w historii (2+6+5= 13).
14. Kolejnymi przykładami „nie z tej ziemi”, lecz już nie związanymi z liczbą 13 jest to, że godzina śmierci, czyli 21.37= (21+37) = 58 – tyle lat miał Jan Paweł II, kiedy został papieżem Natomiast czytając godzinę od tyłu 73.12= (73+12) = 85, wychodzi nam wiek papieża, w którym nas opuścił.
15. Pontyfikat Ojca Świętego trwał 9665 dni – 9+6+5+5=26, a także 26 lat.
16. 13 w numerologii to liczba karmiczna, tak jak 26 (liczba lat pontyfikatu i wiek Karola Wojtyły, kiedy został księdzem).

13 - liczba karmiczna mówiąca, że odkupienie grzechów z przeszłości możliwe jest tylko dzięki mozolnej pracy, nad sobą nad życiem i światem. Natomiast 26- to także liczba karmiczna, niosąca odkupienie przez cierpienie i ból (a jak wiemy, przez ostatnie dni swojego życia Karol Wojtyła bardzo cierpiał).
Czy stare jak świat przysłowie mówiące o tym, że liczba 13 jest pechowa jest zgodne z prawdą? Może to zbieg okoliczności, a może to Bóg po raz ostatni osobą Jana Pawła II daje nam znaki o czymś, co może nastąpić niedługo? Tego nie wiemy.
Pięć zwariowanych żartów Jana Pawła II
Jan Paweł II znany jest przede wszystkim z wzruszających opowieści i dobrotliwych żarcików. Nie każdy jednak wie, że Karol Wojtyła był nie lada kawalarzem i swoimi dowcipami potrafił wszystkich wkoło wyprowadzić z równowagi.
Żart absurdalny
Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pospieszna, że kiedy chciał się nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się pomyliło i zamiast: ''Jak się czuje Papież?'', rzekł: ''Jak się czuje piesek?''. Papież spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił: ''Hau, hau''.
Czarny humor
Jan Paweł II znany jest przede wszystkim z pogodnego uśmiechu, tymczasem był mu nieobcy także czarny humor.
Pewnego razu polecił wybudować dla siebie basen w Castel Gandolfo. Na zarzuty o zbyt kosztowne pomysły miał ponoć odpowiedzieć: - Mój pogrzeb pociągnie za sobą o wiele większe wydatki. Papież musi być sprawny i zdrowy.
Wejście kardynała
Niemal całe miasteczko zebrało się przy parafialnym kościele w oczekiwaniu na przyjazd biskupa. Orkiestra dęta, organista, tłum wiernych. Wszyscy wypatrywali się w horyzont. -Jedzie, jedzie! - rozległy się gorączkowe głosy, gdy na horyzoncie pojawiła się czarna kulka. Po chwili jednak wywołała jęk zawodu: - Toć to narciarz, a nie żadna lemuzyna biskupia!. Tuż za narciarzem dostrzeżono w dali kolejną ciemna plama - tym razem musiał to być samochód arcybiskupa. W międzyczasie samotny narciarz zatrzymał się tuż przy chórze kościelnym, zdjął narty i spokojnie bez pośpiechu wszedł do kościółka. Auto arcybiskupa zbliżało się. Proboszcz dał znak i orkiestra dęta zagrała marsza. Gdy samochód zatrzymał się, proboszcz podbiegł, by otworzyć ekscelencji drzwi. Tłum wołał: '?Wiwat! Niech żyje!'? i '?Sto lat?', gdy nagle zrobiło się cicho jak makiem zasiał. Wszyscy z wytrzeszczonymi oczyma patrzyli na otwarte drzwi limuzyny, przez które widać było, że na tylnym siedzeniu nikogo nie ma. Wtem w drzwiach kościółka ukazał się ministrant: - Arcybiskup jest już przy ołtarzu! - krzyknął. - Chodźcie do kościoła! Innego razu zapytano Karola Wojtyłę, czy uchodzi, aby kardynał jeździł na nartach. Wojtyła uśmiechnął się i odparł: - Co nie uchodzi kardynałowi, to źle jeździć na nartach!
Ja nie mogę?
Kiedy po Krakowie rozeszła się wieść, że 29 maja 1967 roku arcybiskup Karol Wojtyła został kardynałem, ojciec Leon Knabit, benedyktyn z Tyńca, znany obecnie z prowadzenia programów telewizyjnych, pogratulował nominowanemu w typowy dla księży sposób: ukląkł na jedno kolano i pocałował go w rękę. Ku zaskoczeniu ojca Leona świeżo upieczony kardynał zrobił dokładnie to samo.
? Proszę Księdza Kardynała!? zawołał zmieszany i zażenowany benedyktyn.
? A co, nie wolno mi?? odparł z figlarnym uśmiechem przyszły papież.
Mów mi...
Jedna z sióstr zakonnych, które pomagały papieżowi w codziennych sprawach, zwróciła się do polskiego księdza z prośbą, aby nauczył ją kilku słów po polsku. Uzasadniła, że miło byłoby Ojcu Świętemu, gdyby mogła się z nim przywitać w jego ojczystym języku. Ksiądz spełnił jej prośbę. Następnego dnia podając śniadanie, siostra zwróciła się do Jana Pawła II ''Jak się masz, koteczku...?''
PS Anegdoty zaczerpnięte z Wikicytatów i strony zosia.piasta.pl.

https://www.facebook.com/pg/szachyicoswiecej/photos/?tab=album&album_id=2283690011843610

Zobacz więcej